Podsumowanie roku 2018 cz.2

Witajcie ponownie 🙂 Wczoraj zaczęłam tworzyć podsumowywać 2018 roku ale, że sporo tego wyszło i nie chciałam tworzyć wielkich postów, których nikt nie będzie chciał czytać, to podzieliłam podsumowanie na dwie części. Dziś skończę temat. 🙂

4. We wrześniu zaczęłam uczestniczyć w superwizjach. Co miesiąc jeżdżę z Wrocławia do Lublina i tam w Lubelskim Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia (kanał lubelskiego hospicjum na YouTube) przez weekend spotykam się z innymi terapeutami, psychoonkologami i dwoma superwizorami. Wymieniamy się naszymi doświadczeniami i uczymy się jak lepiej pomagać. Niesamowite spotkania. Warto jechać tak daleko, bo moimi nauczycielami są Ojciec dr Filip Buczyński i dr Małgorzata Kostek – świetni terapeuci, nauczyciele, ale też i ludzie. To niesamowite, że Małgosia oprócz tego, że nas uczy i inspiruje swoim doświadczeniem, piecze domowe ciasta, które przywozi na spotkania, żeby było miło. Następnym razem i ja upiekę coś dobrego 🙂 Jeśli chodzi o hospicjum to robi wrażenie. Duży ale bardzo przyjemny budynek, z mnóstwem gabinetów specjalistycznych, częścią hotelową dla rodzin i osób związanych z hospicjum (w bardzo przystępnej cenie, a dochody idą na rzecz hospicjum), oddziałem stacjonarnym, salą pobytu dziennego. Ma też dobrą energie. Lubię tam jeździć, obserwować i chciałabym, żeby i we Wrocławiu powstało kiedyś coś podobnego. Bo potrzebne są miejsca., w których dzieci bezpiecznie i otoczone troska i miłością zmienią „adres zamieszkania”.

5. We wrześniu byłam także w Gdańsku na genialnej konferencji. Interdyscyplinarna Konferencja Paliatywna Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. „Wybrańcy bogów umierają wcześnie”. 
Bardzo ciekawe, dobrze prowadzone wykłady, które były nagrywane, a po konferencji uczestnicy dostali do nich dostęp dzięki czemu mogę sobie przypomnieć wszystko, a były to sprawy bardzo ważne. Zwłaszcza dane dotyczące leczenia przeciwbólowego opioidami i medycznej marihuany zawierają trudne informacje i warto je sobie ponownie na spokojnie przyswoić. Organizacja konferencji też była bardzo fajna.

6. W październiku ponownie pojechałam do Gdańska, tym razem na IV Konferencje Hospicjum im. ks. E. Dudkiewicza SAC – Interdyscyplinarne aspekty opieki u kresu życia. No i tą konferencję uważam za nieco mniej udaną. Warto było na nią jechać, bo kilka wykładów było wspaniałych, przywiozłam też sporo inspiracji i książek do przeczytania (napiszę o nich kiedyś) oraz poznałam kilka wspaniałych osób, ale miałam problem z koncentracją z powodu przejmującego zimna na sali. Siedziałam pod kocem, który wyjęłam z walizki, ale i tak marzłam i to bardzo mi przeszkadzało w słuchaniu i czytaniu slajdów. Muszę jednak podziękować organizatorom, bo poprosiłam o włączenie odgrzewania i sytuacja się znacznie poprawiła. Szkoda tylko, że tak późno na to wpadłam. Piszę o tym, bo wpadłam w myślową pułapkę i taka wielka i nowoczesna sala wydała mi się zupełnie anonimowa, do tego kilkadziesiąt osób wiedzę, że też im zimno ale skoro nikt nic nie zrobił to znaczy, że się nie da. A dało się i to prosto, wystarczyło złamać swój schemat myślenia. Ogólnie Centrum Solidarności jest fantastyczne – sala konferencyjna i obiekt piękny.

7. Złożyłam papiery na kolejne studia podyplomowe- Psychoonkologia, podejście terapeutyczne, które jeśli się zaczną, co nie jest pewne, to zaczną się w marcu 2019. Jeśli nie otworzą kierunku. pomyśle nad innymi opcjami, ale o tym więcej napiszę w kolejnym wpisie o planach na 2019.

8. Przeczytałam sporo ciekawych książek (część z nich na zdjęciu) związanych z tematem i obejrzałam sporo inspirujących filmów. Myślę, że o książkach i filmach będą powstawały osobne artykuły. Na razie jest artykuł o : „Magda Miłość i rak”, „Onkolodzy” i filmie „Chemia”.

9. Szukałam pracy. Na razie nie znalazłam pracy w zawodzie, ale nie tracę nadziei. 🙂

Dziękuję, że przeczytaliście do końca. Cudownego końca roku Wam życzę. Wkrótce napiszę o planach na nowy rok, więc jeśli macie ochotę poczytać, zapraszam. 🙂

Komentarze

2 comments on “Podsumowanie roku 2018 cz.2”
  1. Pszepjurka pisze:

    super że tak się angażujesz, jeżdzisz, szkolisz się, w tym trudnym temacie na pewno potrzebne jest wiele narzędzi psychologicznych, jak i wiedza praktyczna. Jakie są praktyczne problemy chorych, logistyka naświetlań, zmiany w trybie życia przy chemioterapii. Tutaj żywi ludzie nauczą więcej niż książka. Oby jak najwięcej mądryc przewodników ci się trafiało 🙂

    Polubienie

    1. Och od każdego można się czegoś nauczyć. Każdy jest inny, ma swoją historię, swój charakter i mentalność oczywiście też swoją własną chorobę i plan leczenia. Nic nie zastąpi praktyki, ale zdobyć narzedzia by mieć zestaw narzędzi do pomocy też trzeba. Jak zawsze najlepszy jest zrównoważony rózwój 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s