Mikołajki we Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci.

Ostatnio pisałam, że całe Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci przygotowuje się do najważniejszej imprezy tej połowy roku czyli Mikołajek. Pisałam też, że było to dla mnie wyzwanie wytrzymałościowe, bo na miejsce imprezy przybyłam prawie prosto z pociągu z Lublina, w którym byłam na comiesięcznym szkoleniu. (O tym co robię w Lublinie napiszę niedługo wpis.)

Dziś mogę w końcu opisać jak było w ową pamiętną niedzielę 9.12.2018r. Otóż jestem bardzo zadowolona! Był to mój debiut na tak dużej imprezie (w sumie było kilkaset osób) i trochę się bałam jak się odnajdę – czy czegoś nie popsuję :P. Organizacja była bardzo dobra i każdy miał przydzielone zadania, ale i tak życie weryfikowało i robiło się to co akurat było do zrobienia. Zaskakujące jak sprawnie nam to szło. 🙂 

Do naszej stałej załogi dołączyli wolontariusze korporacyjni, którzy o akcji dowiedzieli się w pracy od swoich menagerów i przybyli z pomocą. Byli oni w sekcji animacyjnej i mieli ręce pełne roboty bo, rozrywek było mnóstwo: fantazyjne malowanie buziek, plecenie kolorowych warkoczyków, robienie kartek świątecznych, kolorowanie kolorowanek, tworzenie bombek i ozdób choinkowych, modelowanie zwierzątek z balonów oraz lukrowanie i zdobienie pierniczków.

Było też czytanie bajek przez stylowo wystrojone Panie z Klubu Seniora.

I oczywiście był Mikołaj z prezentami, który miał co rozdawać, oj miał 😛 Bez pomocników, nie dałby rady. 😉

Dzięki wrocławskim hotelom goście mieli pyszne jedzenie i ciasta. Był barszcz z uszkami, pierogi, ryba, bigos, sałatki, pieczywo, owoce, ciasta, ciasteczka i słodycze… Kawa, herbata, soki, woda… No wszystko.. i to świeże, ciepłe, pyszne!!!. Dziękujemy!!!!

Rozmawiałam z wolontariuszami korporacyjnymi, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z hospicjum i trochę obawiali się, że będzie trudno, może nawet smutno i nie mogli uwierzyć, że jest tak wesoło, gwarnie i tłumnie. Znalazłam też zapłakaną młodą wolontariuszkę, która przyjechała z chórem śpiewać kolędy. Przestraszyłam się, że coś się stało, ale ona powiedziała, że to ze wzruszenia płacze, bo nie dość, że tak tu fajnie, to jeszcze dostała od nas w podziękowaniu upominek i jest taka szczęśliwa…

Odwiedził nas też Renifer Seba czyli aktor Sebastian Stankiewicz.

A tu nasza wspaniała ekipa 🙂

Pracownicy – a w śród nich Kasia, koordynatorka wolontariatu (pierwszy kucający rząd, 3 od lewej – w czerwonej sukience i czarnym sweterku) Jeśli ktoś z Was będzie chciał zostać wolontariuszem lub zrobić jakąś akcję czy zbiórkę na rzecz hospicjum w swoim środowisku skontaktujcie się z nią: katarzyna.odrobina@hospicjum.wroc.pl

No i my wolontariusze 🙂

Uff… Zanudziłam? Wybaczcie też moją poważną minę na zdjęciach – nie wyglądam tak skwaszenie na co dzień 😛 Mam nadzieję, że za rok też tam będę. Zapraszam i Was do wolontariatu 🙂

P.S. Jeśli masz ochotę na więcej zdjęć zapraszam tu: Galeria Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci – Mikołajki 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s